Bielik: Mieliśmy rozpisane kontrakty, CS-ową ekipę i mocnych sponsorów

Bielik: Mieliśmy rozpisane kontrakty, CS-ową ekipę i mocnych sponsorów

08.06.2021, 13:56:34

Krystian Bielik gościł niedawno w słynnym już Foot Trucku. Reprezentant angielskiego Derby opowiedział nie tylko o swoich przemyśleniach dotyczących futbolu, ale także esportu. Jak się okazało on, Wojciech Pawłowski oraz Dawid Kownacki byli o krok od utworzenia organizacji esportowej w oparciu o dywizję Counter-Strike’a: Global Offensive.

– Wszystko było już na stole. Mieliśmy rozpisane kontrakty, ekipę, mocnych sponsorów i prowadziliśmy rozmowy z kolejnymi, także tymi z branży motoryzacyjnej – zdradził prowadzącym kanału Foot Truck Krystian Bielik.

Dlaczego esportu, dlaczego Counter-Strike?

Skąd w ogóle u wspomnianej trójki zainteresowanie utworzeniem organizacji esportowej? Bielik i Pawłowski byli aktywni w wielu charytatywnych akcjach esportowych, które w ubiegłym roku wspomagały walkę z koronawirusem. Panowie w tychże wydarzeniach rywalizowali nie tylko w tytuły z serii FIFA, ale też w Counter-Strike’a: Global Offensive.

Pasja Bielika do strzelanki od Valve zrodziła się jednak już dużo wcześniej.

– Od dawna jestem wierny Counter-Strike’owi. W przygodzie z grami miałem też epizody z Metinem 2 czy World of Warcraft, ale były one stosunkowo krótkie. Zawsze bardziej ciągnęło mnie do strzelanek. W CS-a 1.6 gram od momentu, gdy skończyłem dziesięć czy jedenaście lat. Przechodziłem też przez etap Source’a, a dziś czas przede wszystkim zajmuje mi oczywiście Global Offensive. To moja główna trakcja. Gdy siedzę w domu i akurat nie spędzam czasu z dziewczyną, a pies śpi, wchodzę na serwer i łupiemy z chłopakamitłumaczył nam już rok temu reprezentant Polski.

Ambitne plany i wywrotka na ostatniej prostej

Nic więc dziwnego, że były zawodnik Arsenalu Londyn wraz z kumplami wpadł w końcu na pomysł założenia własnej drużyny. Drużyny, w którą wspomniani Panowie głęboko wierzyli i na którą mieli swój pomysł.

– Ekipa składała się z chłopaków, w których my wierzyliśmy i chcieliśmy dać im szansę, ponieważ grali oni na nieco niższym poziomie i zarabiali nieco mniejsze pieniądze, a my w nich widzieliśmy wielki potencjał. Mieliśmy kilku doświadczonych zawodników i kilku młodszych, którym brakowało jeszcze doświadczenia. Wierzyliśmy w ten projekt, choć na początku zdawaliśmy sobie sprawę, że przez pierwsze dwa czy trzy lata najprawdopodobniej musielibyśmy dokładać do niego pieniądze. Kiedy jednak pojawili się sponsorzy, gadka była już zupełnie inna. Oni zapewne zamknęliby nam ten budżet – zapewnia Krystian.

Dlaczego więc dziś na serwerach nie goszczą zawodnicy spod skrzydła organizacji sportowej trójcy? 

– Wszystko ucichło, bo niestety na ostatniej prostej między naszą trójką nie doszło do porozumienia. Potem musieliśmy przepraszać tych chłopaków, bo oni byli już nastawieni na grę, a nasz pomysł dodał im kopa motywacyjnego – zakończył Bielik.

Skoro nie wyszło raz, to może warto spróbować kolejny? Dobrze wiemy, że jeśli Counter-Strike uczepi się człowieka raz, to nie opuści go już nigdy. A podmiot należący do tak znakomitych piłkarzy jakimi bez wątpienia są Bielik, Kownacki i Pawłowski bez wątpienia byłby potrzebną świeżością na scenie. W skali świata nie stanowiłoby to jednak specjalnej innowacji, bowiem na esportową ścieżkę wkroczyło już wiele sportowców, w tym piłkarzy.

W tym miejscu obejrzycie cały program, w którym gościł Krystian Bielik:

Fot. 400mm.pl / Piotr Kucza

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze