14-letni geniusz, wirtualny następca Laudrupa

24.11.2020, 09:04:28

Takiej pociechy duński naród nie miał od dawna. Niektórzy będą się spierać, że zwycięstwa na wirtualnym boisku to nic nadzwyczajnego, ale kto nigdy nie poznał tego świata, ten nie wie, ile znaczą dokonania 14-letniego Andersa Vejrganga. Ten chłopak w cotygodniowej lidze weekendowej w FIFA 21 nie przegrał jeszcze żadnego spotkania. A wygrał ich aż 180.

A wy co robiliście w wieku 14 lat?

Urządzaliście z kumplami nieudolne kopaniny na boisku z bramkami od drzewa do bloku? Może słuchaliście najnowszego kawałka Beaty Kozidrak? Ci odważniejsi próbowali już pewnie pierwszego piwa na ławce w parku. A może weszliście w pierwszy w życiu związek po tym, jak wysłaliście koleżance z ławki na przyrodzie karteczkę?

Anders Vejrgang lata młodości spędza jednak w nieco inny sposób. Jedni powiedzą, że marnuje dzieciństwo, bo później tych czasów nikt mu nie zwróci. Epoka jednak ewoluowała i wiele osób najzwyczajniej woli kopnąć piłkę za pomocą pada, niż przy użyciu nogi. Czy tak trudno to zrozumieć? A skoro przy tym wszystkim zgarnia ogromną kasę, to wszyscy boomerzy powinni siedzieć pod miotłą.

Duńczyk to absolutny mistrz najnowszej odsłony flagowej produkcji Electronic Arts – FIFA 21. Jak wyobrazić sobie jego sukces? Pamiętacie tego pijanego Marka, z którym zawsze chcecie rywalizować na imprezie i od którego dostajecie srogie lanie? To ja jestem tym Markiem. A w lidze weekendowej nie uzbierałem dziesięciu zwycięstw na trzydzieści prób. 

14-latek w każdym z sześciu tygodni dotychczasowej rywalizacji w FUT Champions zgromadził natomiast komplet triumfów. Spokojnie, nie googlujcie, PEGI FIFY to tylko trzy lata. W sumie jedenaście wiosen na trening to wcale nie tak mało. Ale kontroler w rękach trzylatka raczej by się nie zmieścił. Anders Vejrgang zaczął dwa lata później. Tak rodzą się esportowe talenty.

***

Transmisje Vejrganga z cotygodniowej walki w szczytowych momentach śledzi nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi. To więcej niż kibiców na stadionie większości polskich klubów. I to nie dlatego, że jest pandemia i stadiony świecą pustkami. Wcześniej przecież też takich wyników nie wykręcaliśmy. 

A jak rezultat Andersa wygląda na tle innych profesjonalistów? Cóż – dla przykładu gość nabliższy sercom wszystkich krajowych fanów sceny FIFA 21. Damian “damie” Augustyniak, czyli najlepszy spośród wszystkich biało-czerwonych, czystego bilansu nie zachował chociażby w tym tygodniu zmagań. Co prawda przez większość przebrnął bez porażki, ale to potknięcie pokazuje, że nawet nieomylni w tym przypadku nie dają rady. Kolejny czołowy polski profesjonalista – Riptorek? Przegrał tydzień temu, przegrał też i tym razem. A 14-latek z Danii zwycięża z dużym spokojem.

Nie pozostaje nic innego, jak śledzić dalsze poczynania Vejrganga. W którym momencie zatrzyma się licznik zawodnika ze Skandynawii? Tego nie wie pewnie on sam, ale każdy kolejny bezbłędny tydzień zwiększa jego rozgłos o kilkadziesiąt procent. Następne zawody ligi weekendowej wystartują już w piątek. Zaglądajcie na kanał Twitch Andersa, aby śledzić jego zmagania na żywo, lub na Twittera, z którego dowiecie się o jego aktualnym bilansie.

Fot. twitter.com/rblz_anders

Tagi:
Anders Vejrgang FIFA 21 FUT Champions
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze