ALE TO CHODZI! Anonymo ogrywa NIP na start Flashpointa

ALE TO CHODZI! Anonymo ogrywa NIP na start Flashpointa

14.05.2021, 22:27:29

To był wymarzony początek zmagań we Flashpoincie dla Anonymo Esports. Polska ekipa po kiepskim wejściu w mecz szybko się odbudowała i zepsuła debiut duńskiemu wirtuozowi – dev1ce’owi. W nagrodę podopieczni Adriana „imd” Piepera otrzymują kilkudniowy urlop, a potem wracają do rywalizacji w górnej części drabinki. To już czas, to już pora!

Spotkanie rozpoczęło się lepiej niż moglibyśmy sobie to wyobrazić. innocent już pierwszą wystrzeloną kulą z magazynku wyeliminował z rundy dev1ce’a. Następnie dołożył kolejne trzy zabójstwa, a Anonymo zdobyło inauguracyjne prowadzenie. To niestety nie trwało wieczność, bowiem już w kolejnej próbie przeciwnicy odpowiedzieli, a tablica wyników wskazywała równowagę.

W tym miejscu rywalizacja został jednak przerwana i to nie na kilka niewinnych minut. Rzekome kłopoty z internetem zatrzymały pojedynek na całą godzinę, a jeśli wierzyć wpisom zawodników NIP w mediach społecznościowych – Ci mieli powrócić do starcia z utratą pakietów na poziomie 30-40%.

Tego jednak widać nie było, bo to szwedzko-duńska formacja zdominowała całą resztę spotkania. Poza pojedynczymi przebłyskami po agresywniejszym zajęciu placu Anonymo Esports nie istniało. Brakowało celności Snaxa, brakowało pewności siebie KEi’a, brakowało pomysłu na grę całego zespołu. A drużyny tego pokroju w podobnych sytuacjach nie pozostawiają na przeciwniku suchej nitki. Wynik? 16:3 dla NIP. I niewiele czasu na to, aby się otrząsnąć, bo za kilka chwil obie ekipy miały przenieść się na Nuke’a – wybór Polaków.

Drugie starcie znów rozpoczęło się od mocnego akcentu polskiej ekipy, jednak tym razem przewaga utrzymała się nieco dłużej. Polacy zgarnęli trzy pierwsze punkty, jednak przeciwnicy szybko zaczęli wracać z wynikiem. W pełni wyposażona defensywa NIP była dla biało-czerwonych niemal nie do przejścia. I to przez bardzo długi czas. Scenariusz ten odwrócił się dopiero pod koniec pierwszej części gry, a to poniekąd uratowało wynik. Bo z trzema rundami straty można przystępować do defensywy na Nuke’u z szerokim uśmiechem na ustach.

Po kilku pierwszych minutach drugiej części gry o żadnej przewadze nie było już mowy. Polacy wyrównali stan gry, jednak nie byli w stanie zbudować własnej dominacji. Od pewnego momentu drużyny zaczęły iść łeb w łeb i tak naprawdę wszystko zmierzało w stronę jednego, kulminacyjnego starcia, które mogłoby przełamać ekonomię jednej z formacji.

I ta całe szczęście padła łupem biało-czerwonych. Ponoć spokój jest największym sprzymierzeńcem zwycięzców. I tego spokoju w końcówce Nuke’a mieliśmy aż nadto. Anonymo jak bezwzględna maszyna zdobywało kolejne oczka, a swój marsz zakończyło dopiero na szesnastym. W zanadrzu czekał Mirage. Mirage, który dla dev1ce’a mógł stać się przekleństwem. Duńczyk ostatnie oficjalne spotkanie na tej mapie rozegrał powiem niemal pełne dwa lata temu.

Tej nieobecności początkowo nie było jednak widać. Duńczyk i cały jego zespół od początku pokazywali się niczym weterani tego terytorium bitwy. Taka forma poprowadziła NIP do wyniku 5:1, jednak wtedy stan gry się momentalnie odwrócił. A to za sprawą zgranego natarcia Polaków czy cudownego clutcha Snaxa. Clutcha, który był tak Snaxowy, jak to tylko możliwe. I taki przebieg doprowadził nas do końca tej dość wyrównanej połowy. Wynik? Niekorzystny, ale na pewno nie tragiczny – 8:7 dla NIP. A to wszystko podsumowane wspaniałym ACE’m mynia.

I chyba ta akcja napędziła biało-czerwony zespół do kolejnych zwycięstw. Bo druga połowa do pewnego momentu była koncertem, na którym grał wyłącznie jeden zespół. Problemem jest jednak to, że trwało to tylko do wspomnianego, pewnego momentu. A gdy go przekroczyliśmy, NIP się obudził i spotkanie się wyrównało. Wydawało się, że wszystko rozstrzygnie się w ostatnich rundach regulaminowego wymiaru gry, jednak do wyłonienia zwycięzcy była potrzebna dogrywka.

W tej znów nie zabrakło emocji, dramatów i szalonych akcji, jednak finalnie pięść w geście triumfu mogli unieść reprezentanci Anonymo Esports. Drogie Flashpoincie, bój się. Polski CS wraca na salony.

Anonymo Esports 2:1 NIP (3:16 Overpass, 16:13 Nuke, 19:17 Mirage)

Kolejny mecz Anonymo odbędzie się 20 maja o godzinie 21:00. Rywalem będzie wygrany starcia pomiędzy FPX oraz HYENAS.

Fot. SkillFactor / Patrycja Gawryszewska

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze