AGO ROGUE przegrywa z LDLC. Nie będzie polskiego finału EU Masters
League of Legends
Newsy
POLSKI ESPORT

AGO ROGUE przegrywa z LDLC. Nie będzie polskiego finału EU Masters

09.05.2020, 20:29:21

Marzenia były żywe do samego końca, ale ostatecznie musimy przełknąć gorycz porażki. Po niesamowitym dreszczowcu AGO ROGUE musiało uznać wyższość LDLC, które wyeliminowało polską formację z EU Masters.

Nie musieliśmy długo czekać na rozpoczęcie grubszej akcji. Jeszcze przed drugą minutą byliśmy świadkami walki czterech na czterech w okolicy reda AGO ROGUE. Pierwsza krew wpadła na konto Mathiasa „Szygendy” Jensena i pomimo jednego zabójstwa zaliczonego przez LDLC, to chwilę później wrogiego toplanera wyeliminował Paweł “Czekolad” Szczepanik.

W kolejnych minutach francuska formacja wyłapała co prawda Pawła “Woolite’a” Pruskiego oraz Patryka “Mystiquesa” Piórkowskiego, ale co ważniejsze, AGO ROGUE zgarnęło dwa smoki. W okolicach 17 minuty byliśmy z kolei świadkami walki drużynowej, w której 3 zabójstwa wpadły na konto mistrzów Ultraligi.

Kilka minut później byliśmy z kolei świadkami walki w okolicach leża smoka, która po raz kolejny przebiegała po myśli polskiego kolektywu. Co prawda wzmocnienie z dragona wpadło w ręce piątki dowodzonej przez Bore „YellOwStaRa” Kima, ale kogo to obchodzi, skoro AGO ROGUE zgarnęło kilka eliminacji i w efekcie zgładziło również Barona Nashora.

LDLC coraz częściej łapało się brzytwy, ale przewaga wypracowana przez akademię Rogue była jak najbardziej wystarczająca. W okolicach 30 minuty podopieczni Alexeya „Sharkza” Tarandy znów zaliczyli udaną bitkę i użyli teleportacji, by dokończyć dzieła zniszczenia. 1:0!

Druga mapa nie zaczęła się już tak kolorowo. Po kiepskiej decyzji w okolicach dolnej alei dwa zabójstwa wpadły na konto LDLC, które bardzo szybko rozpoczęło efekt kuli śnieżnej. Z minuty na minutę przewaga francuskiego zespołu się powiększała, a wszystko rozgrywało się w tak ekspresowym tempie, że wyglądało to jak speedrun w wykonaniu przeciwników AGO ROGUE.

W pewnym momencie AGO ROGUE zebrało jeszcze swoje wszystkie siły i odpowiedziało kilkoma zabójstwami, jednak w ogólnym rozrachunku nie miało to większego znaczenia. Triumfatorzy Ultraligi nie byli w stanie przeciwstawić się próbie podjęcia Barona, przez co po kilku minutach było tak naprawdę pozamiatane.

Trzecia arena serii rozpoczęła się praktycznie tak samo jak druga, gdyż znów na start dwa zabójstwa poleciały na konto LDLC. Później AGO było co prawda w stanie odpowiedzieć jedną eliminacją, jednak później stracili dwa smoki oraz oddali kolejne dwa fragi na korzyść swoich rywali. W 16 minucie przewaga w złocie Francuzów opiewała już na 4 tysiące. Polski finał się oddalał.

Furtka pojawiła się w 23 minucie, kiedy AGO ROGUE wyeliminowało trzech rywali, dzięki czemu nadrobiło część strat i nie pozwoliło LDLC na zdobycie czwartego smoka, który gwarantowałby duszę.

W 27 minucie zanosiło się na tragedię, gdyż LDLC zgarnęło Barona, jednak chwile później brawurowy dive od AGO ROGUE pozwolił na wyeliminowanie niemalże wszystkich rywali. Tym samym buff pozostał na wyposażeniu tylko midlanera francuskiej formacji, ale chwile później byliśmy świadkami walki drużynowej, w której LDLC spacyfikowało AGO ROGUE. Marzenia o zwycięstwie stawały się coraz bardziej blade, a ich całkowite wymazanie nastąpiło minutę później, gdy kolejna walka padła łupem zawodników z Francji, którzy popędzili po Nexus.

Już za moment rozpocznie się drugi półfinałowy mecz, w którym Polskę reprezentować będzie K1CK. Przeciwnikiem podopiecznych Pawła „delorda” Szabli będzie hiszpańskie Movistar Riders. Spotkanie wraz z polskim komentarzem możecie oglądać na oficjalnym kanale Polsat Games.

Fot. AGO ROGUE / Łukasz Bartyzel

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze