AGO GUROM, POLSKA GUROM! MAMY MISTRZA EU MASTERS

AGO GUROM, POLSKA GUROM! MAMY MISTRZA EU MASTERS

20.09.2020, 20:21:27

Co nie udało się w wiosennym szale pukimanii, odkupiliśmy sobie letnim popisem Bestii z Barczewa. AGO ROGUE nie tylko zwyciężyło EU Masters, ale też – za przeproszeniem – zgnoiło przeciwnika. Na miejsce GamerLegion nie poszlibyśmy nawet płakać w poduszkę, tylko cofnęli się gdzieś do przedszkola. Po takim laniu ucierpieć mogły wszystkie płaszczyzny, więc potrzebna jest edukacja od zera.

Od pierwszych minut premierowej mapy w powietrzu dało się poczuć zwycięski klimat. I to nie był zapach klatki przepełnionej McDonaldem zamówionym z darmową dostawą. To woń pierwszej krwi dla naszych rodaków. Ale maka też czuć, ciekawe dlaczego. Pobudzeni tym aromatem Czekolad i spółka ruszyli na rywala z wielkim impetem i od startu dostawili ich do ściany. Po first bloodzie odpaliła się nasza polska Bestia z Barczewa, która spuszczona ze smyczy skasowała dwóch reprezentantów GamerLegion. 

Rozwścieczony Szczepanik nie miał zamiaru się zatrzymywać i w 15 minucie miał już 60 KDA na Oriannie. Rozumiecie to? Prawdziwa bestia. Później kroku zaczęła dotrzymywać mu reszta składu i po przejęcie przez Polaków trzeciego smoka, byliśmy niemal pewnie ostatecznego triumfu.

A genialne poświęcenie Trymbiego i Szygendy, aby dobrać się do wieży i inhibitora drużyny przeciwnej i do tego zdążyć na smoka, przy którym rozegrała się totalna jatka, to idealne podsumowanie pierwszej mapy finału EU Masters. Później było już tylko z górki – nexus GamerLegion został zniszczony, Woolite klasycznie trochę posmurfował, a Avahir spuentował wszystkie zdarzenia – to mi się podoba. Trzeźwe myślenie. Mimo rosyjskiego junglera.

***

Myśleliście, że na drugiej mapie cokolwiek się zmieni, poważnie? Jeśli poprzednie starcie można nazwać klasycznym smurfowaniem, to te było konfrontacją jakiegoś tygrysa bengalskiego z jednym z tych torebkowych piesków, które boją się petard. Fajerwerków na pewno nie boi się Trymbi. Ba, po tym występie jesteśmy przekonani, że te wyrzutnie rakiet wsadza sobie w przełyk i biega po osiedlu udając radziecki czołg. A nie, to akurat Zanzarah, no ale wiadomo o co chodzi.

Chcecie małe podsumowanie? No spoko. W trzynastej minucie mieliśmy już siedem zabójstw. Autorami wszystkich byli reprezentanci AGO ROGUE. Dwie minuty później różnica w złocie wynosiła grubo ponad osiem tysięcy. Kto w tym momencie wyszedł wyjąć pizzę z piekarnika, niech żałuje, bo gra zakończyła się po kilku kolejnych zwarciach. Najpierw rozważny wjazd w bazę i równie spokojne wycofanie po smoka, a potem atak na pełnej. Przypominamy – to finał EU Masters, nie scrim o dziesiątej rano. A gra zajęła zaledwie 20 minut i 14 sekund. Totalna dominacja.

***

Trzecie starcie? Znowu to samo. Pierwsza krew, potem druga eliminacja i w międzyczasie gdzieś przypadkiem rywalom trafił się smok jak ślepej kurze ziarno. Ale nawet tego nie zobaczyliśmy, bo realizatorzy postanowili oszczędzić GamerLegion i zawiesili transmisję. W pełni to rozumiemy. Panowie chyba z Niemiec i nie mogli już patrzeć na tę klęskę. Zupełnie się nie dziwimy.

No ale musimy przyznać – rywale Polaków wreszcie postawili jakiś opór. Nie było jakoś trudno, ale wreszcie dało się odczuć, że jakiś szczeniak ciągnie za tę nogawkę. No ale na nic zdały się ich starania. AGO ROGUE znów rozpoczęło swój zwycięski marsz. Od Heraldów i Smoków, po wieże i inhibitory. Ponownie deklasował Czekolad, który w akompaniamencie tańczącego Szygendy śrubował własne statystyki. Kolejny raz przypominamy – to finał EU Masters. Grały w nim dwie najlepsze drużyny spośród czołowych ze wszystkich regionalnych lig.

No i stało się. Polacy wreszcie położyli swoje dłonie na bazie – już trzeci raz –  i postawili kropkę nad i. AGO ROGUE zdominowało wielki finał European Masters, który w żadnym stopniu finału nie przypominał. Ale nam to nie przeszkadza. Do trzech razy sztuka. Może i nie zobaczymy już tych gości pod jedną banderą, bo próżnym byłoby wierzyć, że nikt się po nich nie zgłosi, ale lepszego zakończenia tej pięknej przygody wyobrazić sobie nie mogliśmy. Pozostaje wykrzyczeć – POLSKA GUROM! WRESZCIE.

AGO ROGUE 3:0 GamerLegion

Fot. Poczet Bestii Polskich – Dzieła Wybrane

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najbardziej oceniane
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Damian
Damian
2 miesięcy temu

Bestia to był Trymbi na Leonie w 2 gierce sup diff gg 😀