10 najlepszych transferów 2020 roku w światowym esporcie

10 najlepszych transferów 2020 roku w światowym esporcie

31.12.2020, 10:14:20

Jesteśmy prostymi ludźmi – kochamy transfery. Przebudowy zespołów w każdej dziedzinie esportu niejednokrotnie były wszak bardziej interesujące, niż same turnieje, a karuzela często obdarowywała nas niespodziewanymi zmianami. 2020 rok obfitował w szokujące i ogromne transakcje, które złotymi zgłoskami zapisały się w historii danych gier. Które z nich uważamy za najważniejsze i dlaczego? Zapraszamy na ranking dziesięciu najlepszych transferów ubiegłych 365 dni! 

10. Kirill „ANGE1” Karasiow (PartyParrots -> FunPlus Phoenix)

Listę otwieramy transferem bezgotówkowym. Gdy ANGE1 przenosił się z CS:GO na VALORANTA, towarzyszyły mu głównie kpiny i ostre komentarze o tym, że dziadek idzie odcinać kupony w innym tytule. Tymczasem dziś Ukrainiec jest jedną z twarzy europejskiej sceny FPS-a od Riot Games. Fuzja pomiędzy poszczególnymi graczami PartyParrots i FABRIKEN była zresztą jednym z najważniejszych wydarzeń 2020 roku, a sam Karasiow jako ojciec projektu nie tylko popisał się świetnym wyczuciem co do formowania składu, ale też genialnym zmysłem przywódcy i budzącą podziw dyspozycją indywidualną.

ange1-fun-plus-phoenix

Fot. DreamHack / Adela Sznajder

9. Jeong „Chovy” Ji-hoon, Kim „Deft” Hyuk-kyu (DRX –> Hanwha Life Esports)

Wyciągnięcie dwóch niesamowitych gwiazd DRX przez Hanwha Life Esports to zdecydowanie jeden z najważniejszych transferów tegorocznego off-seasonu. Zarówno Chovy, jak i Deft, mają dużo do udowodnienia po nieszczególnie udanych Worlds 2020 i żałować można jedynie tego, że utalentowany midlaner oraz doświadczony ADC nie mają wokół siebie zawodników o aż tak dużej renomie.

deft-drx-worlds-2020

Fot. Yicun Liu / Riot Games

8. Mareks „YEKINDAR” Gaļinskis (pro100 -> Virtus.pro)

Transfer, który sprawił, że Virtus.pro w końcu wróciło silniejsze. Zanim YEKINDAR przywdział trykot z niedźwiedziem na piersi, byliśmy niemalże przekonani, że piątka dowodzona przez Dzhamiego „Jame’a” Aliego podzieli los ostatniego polskiego składu VP. Ogromny talent Łotysza był motorem napędowym do triumfu podczas drugiego sezonu FLASHPOINT czy turnieju DreamHack Open December. Strzał w dziesiątkę.

yekindar-dreamhack-delhi-pro100

Fot. DreamHack / pro100

7. Florian „syrsoN” Rische, Nils „k1to” Gruhne (Sprout -> BIG)

Na przestrzeni ostatnich lat oglądaliśmy kilka mniej lub bardziej przebudowanych liftingów BIG. Zmiany przeprowadzone na początku 2020 roku i sprowadzenie złotego duetu ze Sprout były jednak fantastycznym posunięciem. Niemcy przebili sufit, który ciążył nad nymi już od dłuższego czasu, a sam syrsoN przez kilka ładnych miesięcy był uważany za jednego z najlepszych snajperów globu. Gruhne był zresztą równie ważnym elementem układanki i przyczynił się w znacznym stopniu do tego, że chłopaki z Berlina tak śmiało poczynali sobie w starciach z gigantami i zarobili mnóstwo soczystych dolarów.

syrson-big-dreamhack-open

Fot. DreamHack / Stephanie ”Vexanie” Lindgren

6. Ardis „ardiis” Svarenieks (fish123 -> G2 Esports)

Gdy większość europejskich organizacji nie do końca wiedziała, z czym się tego VALORANTA je i zwlekała, Ocelote postanowił nie chędożyć się w tańcu i zagrać all-in. Wyciągnięcie ardiisa z fish123 i tym samym zgarnięcie go sprzed nosa Teamowi Liquid okazało się jednym z tych transferów, które nadawały rytm europejskiej scenie. Svarenieks wraz z Patitkiem, mixwellem, pythem i davidemp stworzyli wszak w G2 zespół, który przez długi czas był sto kilometrów przed wszystkimi.

ardiis2_fierce_eslpremiership19winter

Fot. ESL / Jak Howard

5. René „TeSeS” Madsen, Nikolaj „niko” Kristensen (Copenhagen Flames, OpTiC -> Heroic)

Czy BIG i Heroic były największymi rewelacjami 2020 roku? Były. Czy Heroic dokonało jeszcze lepszej przebudowy niż Niemcy? Zaryzykujemy stwierdzenie, że tak. TeSeS udowodnił, że najwyższy czas odciąć pępowinę i z „wielkiego talentu” stać się panem zawodnikiem, a niko odzyskał blask sprzed lat i często był najlepszym graczem swojej formacji. Dziś można tylko gdybać, czy gdyby nie idiotyczne zachowanie Nicolaia „HUNDENA” Petersena i frajerskie użycie coach buga, skandynawski kolektyw nie byłby nadal bliziutko szczytu światowego rankingu.

refrezh-tesses-msl-niko-ruggah-optic-dreamhack

Fot. DreamHack / Adela Sznajder

4. Luka „Perkz” Perković (G2 Esports -> Cloud9)

Bomba, w którą nikt do końca nie chciał uwierzyć. Król Europy lada moment spakuje manaty i wsiądzie w samolot do Stanów Zjednoczonych, gdzie wspólnie z resztą Cloud9 rozpocznie przygotowania do nowego sezonu LCS. I choć dla starego kontynentu utrata Perkza to ogromny ból, to dla Ameryki Północnej może to być desperacko potrzebny przełom. Jeżeli Chorwat nie podniesie jakości regionu, będzie to oznaczać, że pozostało już tylko to NA zaorać.

Perkz

Fot. Yicun Liu / Riot Games

3. Nikola „NiKo” Kovač (FaZe -> G2 Esports)

Pod kątem wartości marketingowej, rozgłosu czy samej narracji zdecydowanie największy i najważniejszy transfer na scenie CS:GO w 2020 roku. Przez wszystkie te lata wydawało się, że NiKo jest nie do ruszenia i zawsze będzie twarzą FaZe Clanu. Frustracja Bośniaka połączona z chęcią gry z kuzynem dała nam jednak prawdziwą petardę. Co prawda transakcja nie obroniła się jeszcze w aspekcie czysto sportowym, ale jest to raczej tylko kwestia czasu. G2 będzie mocnym kandydatem do podbicia 2021.

NiKo i huNter w barwach G2 Esports

Fot. G2 Esports

2. Abay „Hobbit” Khassenov (HellRaisers –> Gambit)

Dla niektórych szokujące może się wydawać to, że transfer doświadczonego Kazacha stawiamy ponad NiKo czy Perkzem, ale prawda jest taka, że jego powrót do Gambit wykreował nam jedno z objawień 2020 roku. Połączenie Hobbita z niezwykle utalentowanymi młodzikami dało nam mieszankę wybuchową, której nie wymyśliłby nawet Profesor Atomus z Mojo Jojo na browarze w barze pod Sanokiem. Rosyjska organizacja zarobiła dzięki tej roszadzie mnóstwo siana, a najlepsze chyba nadal przed nimi.

Hobbit

Fot. ESL / Helena Kristiansson

1. Martin „Rekkles” Larsson (Fnatic -> G2 Esports)

Zwycięzca mógł być tylko jeden. G2 Esports po raz kolejny rozbiło bank i stworzyło drużynę marzeń, co było przecież bardzo trudnym wyzwaniem w obliczu odejścia Perkza. Sam Rekkles znów opuścił swój dom, tym razem już najpewniej definitywnie i wiele wskazuje na to, że dla Szweda będzie to szansa na spełnienie największego marzenia, czyli triumf na Worldsach. Jeśli nie teraz, to nigdy.

rekkles-g2-esports

Fot. G2 Esports

A który transfer waszym zdaniem był tym najważniejszym? Może macie propozycję spoza naszej listy? Dajcie znać w komentarzu!

Fot tytułowa: G2 Esports, Cloud9, DreamHack / Adela Sznajder

Tagi:
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze